|
|
Koty
w literaturze, malarstwie i muzyce
Gyorgy Balint
"Z pamiętnika kota":Gyorgy Balint "Z pamiętnika
kota":
"Nieprawda, że nie lubię domowników. Ja także potrafię
kochać jak każde inne żywe stworzenie, ale nie bezkrytycznie.
Kocham tylko tego, kto na to zasługuje. Uczuć swoich nie wyrażam w
sposób głośny i teatralny. Kto nie rozumie cichego mruczenia, ten
nie jest godny, by inteligentne, rozumne i obdarzone dobrym smakiem
zwierzęta przywiązywały się do niego. Kto nie potrafi w milczeniu
siedzieć długo w jednym miejscu, ten nie jest wart mojego
towarzystwa. Kto zawsze potrzebuje brawurowych pokazów, kto nie
zadowala się prostym pięknem naturalnych ruchów, ten nigdy nie może
zdobyć sympatii kota. Kto żąda ciągle czegoś nowego, kto ugania
się za zmiennością, za emocją, kto nie lubi spokoju, równowagi,
stałości, komu wydaje się, że prawo egzystencji trzeba zawsze
udokumentować czynami, kto nie widzi piękna w zadumie, ten nigdy nie
będzie miał wiernego kota. Kto goni za pozornymi radościami życia
do tego kot odwróci się plecami. Człowiek, którego kochają koty,
nie może być człowiekiem bezwartościowym."
"Nieprawda, że nie lubię domowników. Ja także potrafię kochać
jak każde inne żywe stworzenie, ale nie bezkrytycznie. Kocham tylko
tego, kto na to zasługuje. Uczuć swoich nie wyrażam w sposób głośny
i teatralny. Kto nie rozumie cichego mruczenia, ten nie jest godny, by
inteligentne, rozumne i obdarzone dobrym smakiem zwierzęta przywiązywały
się do niego. Kto nie potrafi w milczeniu siedzieć długo w jednym
miejscu, ten nie jest wart mojego towarzystwa. Kto zawsze potrzebuje
brawurowych pokazów, kto nie zadowala się prostym pięknem
naturalnych ruchów, ten nigdy nie może zdobyć sympatii kota. Kto
żąda ciągle czegoś nowego, kto ugania się za zmiennością, za
emocją, kto nie lubi spokoju, równowagi, stałości, komu wydaje się,
że prawo egzystencji trzeba zawsze udokumentować czynami, kto nie
widzi piękna w zadumie, ten nigdy nie będzie miał wiernego kota.
Kto goni za pozornymi radościami życia do tego kot odwróci się
plecami. Człowiek, którego kochają koty, nie może być człowiekiem
bezwartościowym."

Miłośnikami kotów byli i są nie
tylko zwykli śmiertelnicy, ale także ludzie sławni: artyści,
politycy, uczeni etc... Ich listę rozpoczyna prorok Mahomet, a za nim
postępują papież Grzegorz Wielki, kardynał Armand Jean Richelieu,
Piotr Wielki, George Washington, Abraham Lincoln, Włodzimierz Iljicz
Lenin, Theodore Roosevelt, królowa Wiktoria, kompozytorzy Maurice
Ravel, Jules Massenet i Wolfgang Amadeus Mozart, uczeni tacy jak Isaak
Newton i Maria Skłodowska Curie. Z kotami nie rozstawali się Honore
Balzak, Wiktor Hugo, Aleksander Dumas (syn), Mark Twain, Ernest
Hemingway, T.S.Elliot, Karol Capek, Colette, Melchior Wańkowicz. I tak
można by wymieniać bez końca.
Legenda głosi, że prorok Mahomet nakazał obciąć kawałek swej
szaty, aby nie obudzić smacznie na niej śpiącej kotki Muezzi. Dlatego
też nazwano Mahometa ojcem kotów. Legenda zresztą przypisała
prorokowi pewną zasługę wobec całego kociego rodu. Położywszy
trzykrotnie rękę na głowie swej ulubienicy obdarzył rzekomo ją i
wszystkie koty zdolnością spadania na cztery łapy z każdej wysokości.
Religia mahometańska do dziś nakazuje karmić swym wiernym
przynajmniej jednego bezdomnego kota.
Dla pisarzy i malarzy koty często były natchnieniem w pracy twórczej.
Często opisywali je w swoich książkach, poematach i wierszach,
uwieczniali na płótnie i w rzeźbie. Włoski poeta Dante Alighieri miał
parę kotów perskich, które na rozkaz potrafiły przewracać karty księgi
i przynosiły swemu panu do rąk drobne przedmioty. Francesco Petrarka
swego ulubionego kota, o którym mówił jako o jedynym przyjacielu,
zabalsamował po śmierci. Kiedy kilka wieków później August
Platen-Hallermunde zobaczył zabalsamowane kocie zwłoki, napisał taki
epigram: "Bądź błogosławiona mała mumio, której powierzono
nieśmiertelną rolę strzeżenia nieśmiertelnego człowieka przed
myszami." Tomasz Gray po tragicznej śmierci kotki Seliny, należącej
do jego przyjaciela Walpone, napisał elegię pt. "Na śmierć
kochanej kotki, która utonęła w basenie". Fracois Rene
Chateaubriand otrzymał od papieża Leona XII kota o imieniu Micetto
wraz z nakazem przestrzegania piątkowego postu w karmieniu zwierzęcia.
Armand Jean Richelieu nie zaczynał pracy, jeśli nie towarzyszył mu któryś
z ulubionych kotów. W pracy twórczej koty towarzyszyły również
Abrahamowi Lincolnowi i Marcinowi Lutrowi.
Na temat kota w literaturze można by napisać wiele tomów. Zwierze to
jest mocno związane z człowiekiem i jego twórczością. Już w dzieciństwie
poznajemy pierwszego niezwykłego kota w bajce "Kot w butach",
inny sławny kot pojawia się w "Alicji w krainie czarów".
Kota spotykamy także w "Zemście" Aleksandra Fredry i
"Myszeidzie" Ignacego Krasickiego. Powiedzenie z bajki
Rudyarda Kiplinga "kot chodzący własnymi drogami" stało się
popularne we wszystkich krajach. Colette napisała piękną powieść
"Kotka" i opowiadanie "Kicia", które są dowodem
jej wielkiej sympatii do tych zwierząt.
Kot jest częstym motywem w sztukach
plastycznych, zwłaszcza w malarstwie. Kota uwiecznili tacy malarze jak
Auguste Renoir - "Chłopiec z kotem", Juliusz Kerner -
"Kocia idylla", Alexander Hamilton - "Koty kradnące
dziczyznę", Gustaw Dore - "Kot w butach", Francisco Goya
- "Trzy koty czychające na ptaka" i wielu, wielu innych. Kota
namalować w ruchu jest bardzo trudno, ponieważ szybko się porusza.
Prawdopodobnie dlatego wizerunki najczęściej przedstawiają koty śpiące.
Często też przedstawiane są na portretach w towarzystwie ludzi.
Także kompozytorzy czerpią natchnienie z towarzystwa kotów. Przykładem
może tu być duet "Miau" Gioacchino Rossiniego lub bajka
muzyczna "Piotruś i wilk" Siergieja Prokofiewa. Musical
"Cats" Andrew Lloyda Webbera był najdłużej wystawianym
przedstawieniem na londyńskim West Endzie.
Niestety, obok wielkich miłośników kotów istnieli i istnieją
zagorzali ich wrogowie. Wśród nich znaleźli się m.in. Napoleon
Bonaparte, Juliusz Cezar, Benito Mussolini i Adolf Hitler.
Informacje
o kotach
Strona
główna
|